Zespół Szkolno - Przedszkolny w Bukowcu
ul. Szkolna 3, 95-006 Bukowiec gm. Brójce
tel./faks: 42 2279888
e-mail: sekretariat@spbukowiec.pl
BIP: spbukowiec.biposwiata.pl
Szkoła Podstawowa im. Mikołaja Kopernika
w Bukowcu
2020/20212019/20202018/20192017/2018Najważniejsze


Prace plastyczne symbolizujące znaczenie Adwentu

„Adwent to taki okres roku liturgicznego, który kieruje nasze oczy ku przyszłości, ale przede wszystkim po to, żebyśmy umieli zrozumieć dzień obecny „Patrzymy w przyszłość i wiemy, że najważniejsze wydarzenia naszej wiary są jeszcze przed nami, ale to na co czekamy wyznacza nam postępowanie w chwili obecnej. To postępowanie jest w dzisiejszych czytaniach określane słowem CZUWAĆ.” Metropolita Łódzki Abp. Grzegorz Ryś

Adwent to czas wyjątkowy, to czas przygotowania na przyjście, na świat Chrystusa. W tym roku upływa on w wyjątkowej atmosferze dystansu i izolacji. Pomimo trudności z radością wypatrujemy nadchodzących świąt Bożego Narodzenia dlatego w czasie zdalnych lekcji religii uczniowie przygotowywali własnoręczne prace plastyczne symbolizujące znaczenie Adwentu.



Listopad miesiącem życzliwości i pozdrowień - Kartka dla Medyka

W tym roku, w ramach akcji "Listopad miesiącem życzliwości i pozdrowień" nasi uczniowi wzięli udział w projekcie "Kartka dla Medyka". Akcja ta jest sposobem, w jaki możemy okazać wdzięczność za trud i poświęcenie lekarzom, pielęgniarkom oraz całemu personelowi medycznemu w walce z koronawirusem. Jednocześnie chcemy zapewnić medyków o naszym wsparciu i ogromnym szacunku dla tego, co dla nas wszystkich robią każdego dnia.

W naszej szkole akcja cieszyła się dużym zainteresowaniem i odzewem. Bardzo DZIĘKUJEMY wszystkim Uczniom, którzy wzięli udział w akcji oraz ich Rodzicom za wsparcie. Szczególnie za WIELKIE serca otwarte na POMOC drugiemu człowiekowi.

Organizatorzy akcji:

Dorota Federak i Weronika Zalewska



Dzień życzliwości i pozdrowień w świetlicy szkolnej

Jak powinniśmy obchodzić ten dzień?

Najlepiej uśmiechnąć się do drugiego człowieka, powiedzieć miłe słowo, przesłać ciepłe spojrzenie. Pamiętajmy, że pozytywna energia, którą przekazujemy innym, wraca do nas z nawiązką.

Jego cele są proste: uwrażliwianie ludzi oraz wzbudzanie w nich pozytywnych emocji, zachęcanie do dialogu międzypokoleniowego, jak również wyrażanie protestu przeciwko nienawiści, antypatii i nietolerancji.

Jak zrobiliśmy to my?

Dzieci uczęszczające na świetlicę wraz z wychowawczyniami włączyły się w szkolną akcję organizowaną przez pedagoga i psychologa szkolnego „Kartka dla medyka”. Efektem wzmożonej pracy było stworzenie pięknych, kolorowych prac plastycznych z podziękowaniami dla wszystkich osób pracujących w służbie zdrowia.

Poza kartkami dla medyka, dzieciaki wraz z pomocą pań wychowawczyń zredagowały list do dzieci niepełnosprawnych intelektualnie z Zespołu Szkół Specjalnych w Czechowicach Dziedzicach. W liście znalazły się „miłe słowa” i gorące pozdrowienia. Do korespondencji dołączyliśmy rysunki oraz zakładki do książek wykonane metodą origami a także krótką informację o naszej wsi i szkole. Z niecierpliwością czekamy na list od naszych nowych znajomych............



Narodowe Święto Niepodległości

W związku z trudną sytuacją epidemiczną związaną z wirusem SARS COV – 2 w tym roku nie odbył się Marsz Niepodległości. Mimo to Wójt Gminy Brójce Radosław Agaciak wraz z Przewodniczącą Rady Gminy Brójce Urszulą Brdoń złożyli kwiaty pod tablica pamiątkową. Uroczystość uświetniła warta honorowa - Druhna Drużynowa Marzena Zarzycka oraz Druh Przyboczny Jakub Zimnicki.

Zostały zorganizowane apele z okazji Święta Niepodległości. Uczniowie klas młodszych mieli możliwość odegrania scenki jeszcze na terenie szkoły, natomiast uczniowie starsi wykonali ją w formie on-line. Klasa IIa przygotowała swoja prezentację dla przedszkolaków w ramach innowacji pedagogicznej "Kocham Cię, Polsko".

Ponadto 10 listopada wzięliśmy udział w akcji „Szkoła do hymnu”. Uczniowie wraz z nauczycielami 10.11. o godzinie 11.11. odśpiewali Mazurka Dąbrowskiego.

Zachęcamy do zapoznania się z zawartością poniższych linków.

Prezentacja klasy IIa

https://www.youtube.com/watch?v=nORumcXIoF0&feature=youtu.be

Prezentacja uczniów klasy IIIa i zuchów 5 Gromady Zuchowej „Kosmiczna Gromada”:

https://www.youtube.com/watch?v=CLy2Y93gt8o

Prezentacja uczniów klasy VIa oraz VIIa:

https://www.youtube.com/watch?v=6zbXVuMXRKg



"Szkoła pamięta"

"Pamiętacie?”

Legionistą był pewien Polak z Pabianic

O jego życiu i istnieniu powstał niejeden szkic

W wojnie walczył, stracił nogę,

aby przezwyciężyć trwogę.

Pamiętacie, kto to taki

obcej armii dał się we znaki?

Jak możecie nie pamiętać?

Nawet dowódcą był kilka razy.

To idealny przykład żołnierza bez skazy.

Chodzi tu o bohatera polskiego

naszego lokalnego patriotę - Henryka Świetlickiego!

Marcelina Stasiak, uczennica klasy VIIa



„Szkoła pamięta”

Historia mojego pradziadka zaczęła się w 1925 r. , kiedy pod Łowiczem przyszedł na świat mój pradziadek Henryk Pietrzak (ojciec mojej babci od strony taty). Miał dwóch braci: wujka Kazika i wujka Stacha oraz siostrę - ciocię Lodzię. Pradziadek był najmłodszy. Między nim a wujkiem Kazikiem było 30 lat różnicy.

Gdy zaczęła się wojna pradziadek Heniek miał 14 lat. Był wtedy harcerzem, nie brał udziału w walce, lecz pomagał rannym żołnierzom podczas kampanii wrześniowej w bitwie nad Bzurą. Zimą 1939 roku przeprowadził się do Warszawy i pozostał tam do 1943 roku. Przebywał u rodzeństwa - wujka Stacha i cioci Lodzi. Pracował na lotnisku Okęcie. Uczył się w szkole technicznej.

W 1943 r. Niemcy zabrali go do zakładów w Travemünde koło Lubeki. Pradziadek zawsze omijał ten temat i nigdy nie chciał powiedzieć, co tam robił. Był to dla niego bardzo trudny i nieprzyjemny temat. Opowieści o życiu w Travemünde stanowiły pewnego rodzaju temat tabu w rodzinie. Pewnych rzeczy bliscy się domyślali. Najprawdopodobniej pradziadek pracował nad bronią V1 (rakiety samosterujące się). Po wkroczeniu wojsk amerykańsko-angielskich do Travemünde Anglicy zaproponowali dziadkowi przeniesienie do zakładów w Anglii. Odmówił.

W 1944 r. poznał prababcię Marysię, która pracowała w zakładzie przymusowej pracy. W 1945 roku wyzwoliły ich wojska amerykańsko-angielskie. Prababcia Marysia chciała wrócić do Polski. Pradziadek ze względu na bardzo dobrą znajomość języka niemieckiego i wiedzę techniczną został skierowany do prowadzenia zakładu w Głuszycy koło Wałbrzycha, który był fabryką niemiecką. Pracował tam około 2 lat. Miał wypadek. W wyniku awarii maszynowej doznał poważnych obrażeń, które wymagały leczenia operacyjnego i paru miesięcy rehabilitacji. Wspólnie z prababcią zdecydowali o przeprowadzce w rodzinne strony prababci - pod Uniejów do posiadłości Sowiniec.

Po paru latach pradziadek przeprowadził się do Łodzi. Tam ukończył Politechnikę Łódzką. Potem rozpoczął karierę zawodową w polskim radiu jako technik elektryk. Następnie działał w łączności, która była protoplastą dwóch kolejnych zakładów: poczty i telekomunikacji. Pracował tam do emerytury. W międzyczasie dużo majsterkował. Był twórcą wielu innowacyjnych rozwiązań, za które został nagrodzony. Opatentował też wiele urządzeń.

Pradziadkowie na początku lat 60 zakupili działkę i przenieśli się do Justynowa. Pradziadek udzielał się społecznie w gminie Andrespol. Miał swój udział w zakładaniu Banku Spółdzielczego w Andrespolu i Gminnej Spółdzielni Samopomocy Chłopskiej. Jego życiową pasją była telekomunikacja oraz elektryka. Był bardzo kochany, uwielbiał dzieci. Pradziadek zmarł w 2001 r.

Jagoda Łoszewska, uczennica klasy VIIIa

Zdjęcie stanowi pamiątkę rodzinną p. Łoszewskich



„Szkoła pamięta”

Zenobia Górniak (Lisiecka), ludność cywilna podczas II wojny światowej

Ta historia nie opowiada ani o wielkim bohaterze wojennym, ani o przywódcy, ani o dzielnym harcerzu Szarych Szeregów. Opowiada za to o zwykłej dziewczynie, która gdy zaczęła się wojna była jeszcze nastolatką, młodą panienką. Mimo że nie brała czynnego udziału w walkach narodowowyzwoleńczych, konflikt zbrojny ją wielce dotknął. Ta historia opowiada o tym, jak wojna odebrała ludności cywilnej najpiękniejsze lata swojego życia.

Zenobia Lisiecka (bo tak nazywała się dziewczyna, o której jest tu mowa) urodziła się w 1920r. (to również data Bitwy Warszawskiej) w Celinowie w powiecie konińskim. Gdy miała 18 lat wiodła takie samo życie, jak każda dziewczyna w tym wieku. W opowieściach, które przekazywała mojej rodzinie (sama była moją prababką) mówiła, że miała wówczas adoratora. Niestety spokojne życie musiało ustąpić temu, które było związane z wirem wojny i wszelkimi problemami z tym związanymi .

Gdy wybuchła wojna Zenobia miała niespełna 19 lat. Niemieckie władze okupacyjne wprowadziły terror, eksterminację, holokaust, wysiedlanie, zniemczanie. Z Polaków uczynili podludzi.

W połowie 1941 roku, po napaści Hitlera na ZSRR, jedna z kolumn wojsk niemieckich przejechała przez Celinowo. Żołnierzy kwaterowano na odpoczynek we wsi, także w domu Lisieckich. Zenia opowiadała, że byli to młodzi chłopcy, którzy prawdopodobnie niewiele mieli wspólnego z nazizmem i chyba też nie zdawali sobie sprawy z tragizmu sytuacji. Żartowali trochę z dziewczynami; mówili, że napiszą po wojnie. Dziewczyna po wielu latach nadal pamiętała ich imiona.

Tragedia rodziny zaczyna się, gdy przychodzi nakaz wysiedlenia. Zenobia, wtedy 21 letnia dziewczyna, z niewielkim tobołkiem poszła (wraz z rodzicami i rodzeństwem) na punkt etapowy. Potem pociąg towarowy zawiózł ich w nieznane. Na terenie Niemiec rodzinę rozdzielono – Zenobię wraz ze starszą siostrą Stefcią przywieziono do Hamburga.

Lagier, niemiecki obóz pracy przymusowej w dzielnicy Altona, był odtąd ich domem. Mieszkalne baraki (obowiązkowo noszona litera „P”), głodowe racje, praca po 12-14 godzin dziennie (także w niedzielę) w zakładzie przetwórstwa warzywnego dla zaopatrzenia frontu to tylko niektóre elementy z ich nowej rzeczywistości. Kiszono kapustę w silosach, szatkowano inne warzywa, ładowano do beczek, a te do wagonów podstawianych do rampy.

Pewnego dnia na rampie zdarzył się incydent z udziałem Zenobii. Mógł skończyć się dla niej tragicznie. Tocząc beczkę do załadunku, przez nieuwagę pchnęła ją nierówno w taki sposób, że ta potoczyła się nieco w bok, gdzie stał niemiecki nadzorca i o mało na niego nie wpadła. Niemiec doskoczył do Zenobii i zaczął ją bić, potem powalił i kopał dziewczynę. Nie wiadomo jak by to się skończyło, gdyby nie przechodzący akurat szef zakładu Richter, który krzykiem nakazał oprawcy zaniechać bicia. Postępowanie Niemca Richtera było w relacjach prababci przykładem tego, że niektórzy Niemcy wcale nie chcieli źle dla Polaków.

Nieco wesołości w tych smutnych wspomnieniach Zenobii wprowadza opis akcji sabotażowych, które wykonywały dziewczyny podczas pracy. Gdy było to możliwe, niezauważenie sikały do przygotowywanych beczek, w których kiszono kapustę.

W tym samym zakładzie pracowali też jeńcy francuscy. Jednemu z nich podobała się młoda Polka (Zenobia), w której chyba trochę się podkochiwał. Pochodził z arystokracji francuskiej i miał pewne względy u Niemców. Wykorzystywał to organizując ruch oporu, do którego wciągnął także Zenobię (była łączniczką między grupami narodowościowymi). W tym okresie weszła w posiadanie propagandowych zdjęć, ale także osobistych dokumentów, które Francuz dał jej do ukrycia czy przechowania na wypadek wpadki. Co ciekawe, po latach syn Zenobii pojechał do Francji, gdzie oddał dokumenty rodzinie nieżyjącego już wtedy mężczyzny.

Niedługo potem, wydarzyło się coś, w co trudno uwierzyć – ucieczka Zenobii z hamburskiego lagru. Nie wiadomo, czy był to brak rozwagi, nieświadomość zagrożeń, a może jakieś inne powody i cele, o których prababcia nie chciała mówić. Ujawniła to bowiem dopiero po latach, gdy starała się o odszkodowanie i szukała świadków pobytu w hitlerowskim więzieniu. Ucieczka była bowiem zorganizowana przez ruch oporu i pomoc Francuzów. Jakaś zaufana Niemka zawiozła Zenobię na dworzec, kupiła jej bilet kolejowy. Dalej miała udawać Niemkę. Pierwszym etapem powinna być miejscowość, do której zostali wywiezieni rodzice. Pracowali u bauera. Dotarła tam, ale mężczyzna powiadomił policję. Gestapo zjawiło się szybko. Zenobię przewieziono do więzienia w Hanowerze, a po dwóch tygodniach do Hamburga. Wszędzie czekało ją bicie i przesłuchania. Na gąszcz pytań odpowiadała, że chciała pracować dla Niemców, ale pragnęła być razem z rodzicami, za którymi bardzo tęskniła.

Któregoś dnia w więzieniu zjawił się Richter, zabrał słaniającą się Zenobię i przywiózł do lagru. Okazało się, że znał jakiegoś wysokiej rangi gestapowca i wykorzystując to uratował jej życie.

Największym zagrożenie życia – jak wspominała Zenobia – było bombardowanie. Alianckie naloty bombowe na Hamburg rozpoczęły się w 1943 roku. Prababcia często mówiła o nich, gdyż były to tak silne przeżycia, że wszystkie szczegóły zostały w jej pamięci.

Opowiadała o makabrycznych scenach, które widziała – ogromne ilości nadlatujących samolotów, spadające z gwizdem bomby, walące się budynki, pożary, biegające po ulicach zwierzęta z ogrodu zoologicznego. Widziała ludzi zasypywanych gruzami i ginących, duszących się od czadu, palących się żywcem. Myślała nieraz, że to koniec, że nie może już być ratunku. Modliła się.

Naloty poprzedzano alarmami i zejściem do schronów. Często były one jednak tak silne, że bomby przebijały stropy schronów. Wspominała nalot, podczas którego zawaliła się część schronu, w którym przebywała, grzebiąc znajdujących się w tej części ludzi. Szczęśliwie ocalała z tego piekła.

Wyzwolenie nadeszło w maju 1945 roku. I tutaj Zenobia znów miała szczęście, bo Hamburg wyzwoliły wojska alianckie. Wiemy dziś, jaki los spotykał kobiety w wyzwalanych na terenach Niemiec miastach i obozach przez armię radziecką. Gorliwi nadzorcy lagru w Altonie pouciekali – Richter pozostał. Został aresztowany i zabrany. Nie wiadomo, co się z nim stało.

Mimo że po zakończeniu wojny przestrzegano przed powrotem do Polski, rządzonej przez komunistów, to więź rodzinna była tak silna, że siostry (Zenia i Stefcia) wywiezione do Niemiec, po czterech latach pobytu w hamburskim lagrze – wróciły i właśnie w Ojczyźnie spędziły resztę swojego życia.

Maja Górniak, uczennica kl. VIIIa

Zdjęcie stanowi pamiątkę rodzinna p. Górniaków



„Szkoła pamięta”

Historia mojego pradziadka jest podobna do historii wielu innych młodych ludzi żyjących w tamtych czasach.

Urodził się 18 lipca 1911 roku we wsi Biała. Jako młody chłopiec był na utrzymaniu rodziców i razem z nimi pracował w gospodarstwie. W wieku 22 lat, dnia 2 kwietnia 1933 roku został powołany do czynnej służby wojskowej i wcielony do 25. pułku piechoty do 4. kompanii strzeleckiej w Piotrkowie Trybunalskim. Następnie po 6 miesiącach 24 września 1933 roku został przydzielony do 29. batalionu Korpusu Ochrony Pogranicza „Suwałki” do 2. kompani strzeleckiej. 17 marca 1934 roku został przeniesiony do rezerwy.

Rok przed rozpoczęciem wojny, a dokładnie 26 października 1938 roku ożenił się. 24 sierpnia 1939 roku został zmobilizowany i wcielony do 25. pułku piechoty strzeleckiej do kompani kpt. Mendereckiego w Piotrkowie Trybunalskim (nazwisko tego kapitana prawdopodobne nie brzmiało Menderecki a Mędrecki, niektórych nazw podczas dyktowania życiorysu dziadek już nie pamiętał). W domu zostawił żonę z maleńkim dzieckiem. Po 24 godzinach został przeniesiony wraz z pułkiem do miejscowości Dźbów koło Częstochowy, gdzie został około tygodnia. W chwili wybuchu wojny, 1 września 1939 roku pułk został rozbity i utracił zdolność bojową. Wycofując się wraz z innymi kolegami w kierunku południa dotarli do wsi Janów, gdzie dowództwo nad nimi przejął napotkany generał (najprawdopodobniej generał Piasecki dowódca Krakowskiej Brygady Kawalerii) i ruszyli w kierunku Złotego Potoku.

Utworzony oddział został rozbity przez Niemców i rozpoczął wycofywanie w kierunku Krakowa. 14 września 1939 roku został wzięty do niewoli (numer jeńca obozowego - 347). Został wywieziony na roboty do Frankfurtu, Bawarii Dolnej, Lipska i innych. We Frankfurcie przebywał około roku, w Bawarii Dolnej ponad 8 miesięcy. Podczas pobytu w Lipsku pradziadek bardzo się pochorował i ponad pół roku musiał się leczyć. W niewoli poznał dwóch innych jeńców: Serba i kobietę z Czarnogóry. Pomagali sobie nawzajem w tamtym czasie (mimo iż dziadek dużo o nich opowiadał, nikt nie pamięta, na czym polegała ta pomoc).

W końcu zdecydował się na ucieczkę. Uciekał razem ze znajomym, który pochodził z okolic Piotrkowa Trybunalskiego, musieli więc uciekać w tym samym kierunku. Niestety zostali złapani koło Poznania. 2 lutego 1943 roku ryzykując życie podjął drugą próbę ucieczki z niewoli, która zakończyła się sukcesem. Po powrocie do domu został ostrzeżony, że jest poszukiwany przez niemiecką żandarmerię wojskową. Zaczął się ukrywać. W roku 1950 został przeniesiony do rezerwy. Zmarł w marcu 1987 roku w wieku 76 lat. Już po śmierci 22 kwietnia 1987 roku został odznaczony medalem „Za udział w wojnie obronnej 1939”.

Dziadek nigdy nie chciał opowiadać o swoich przeżyciach wojennych. Mówił, że nie chce pisać życiorysu i nie chciał odszkodowania od Niemców. Jego dzieci namówiły go jednak, żeby napisał swoje wspomnienia, ponieważ uważały, że za tyle lat spędzonych w obozie pracy należy mu się odszkodowanie. Gdyby nie one prawdopodobnie nigdy nie poznałabym tej historii.

Zuzanna Magiera, uczennica klasy VIIIa

Zdjęcia stanowią pamiątkę rodzinną p. Magierów



„Szkoła pamięta”

Nasza szkoła kolejny rok wzięła udział w akcji MEN „Szkoła pamięta”. W tym roku zwróciliśmy większą uwagę na historię małych ojczyzn oraz pamięć o lokalnych bohaterach. Uczniowie sprawdzili się w następujących działania:

- przygotowali prace plastyczne nawiązujące do polskiej tradycji świąt zadusznych,

- przygotowali prace literackie (np. wierszy, opowiadań, pamiętników), upamiętniające ważnych bohaterów rodzinnych, którzy brali udział w walkach narodowowyzwoleńczych,

- opracowali prezentacje multimedialne, upamiętniające ważnych bohaterów rodzinnych, którzy brali udział w walkach narodowowyzwoleńczych,

- odszukali w domu pamiątki rodzinne (zdjęcia, przedmioty) przekazywane z pokolenia na pokolenie i przygotowali prezentacji na ten temat.

Obowiązywała pełna dowolność w zakresie: ilości słów w pracy literackiej, ilości slajdów w prezentacji, techniki wykonania pracy plastycznej.

Dziękujemy chętnym Uczniom za zaangażowanie oraz przekazanie historii rodzinnych.

Finał akcji "Szkoła pamięta":

https://view.genial.ly/5fa72d95316b3b0cf52d98bf/presentation-szkola-pamieta



„Szkoła pamięta”

HISTORIE PRADZIADKA WILUSZA

WIEŚ WROCANKA, KONIEC WOJNY

Była jesień 1944 r. Na Podkarpaciu, w okolicach Przełęczy Dukielskiej, kilku bojowników z band UPA (Ukraińskiej Powstańczej Armii) prowadziło pod bronią grupę mężczyzn z okolicznych wiosek. Wśród nich byli Marian Wilusz i Alfons Szeląg (szwagier Mariana Wilusza) z Wrocanki.

Prowadzeni mężczyźni nie wiedzieli, co się z nimi stanie, ale podejrzewali, że na pewno nic dobrego. Wszyscy byli już zmęczeni długim marszem i Ukraińcy zarządzili postój przy drodze. W tym momencie pradziadek Wilusz przeczuwając najgorsze szepnął do Alfonsa:

Musimy stąd uciekać, bo nie wrócimy już do domu.

Korzystając z nieuwagi bojowników UPA zaczęli powoli czołgać się w stronę zagonu ziemniaków. Gdy przemieścili się w bezpieczne miejsce, zaczęli obserwować, czy ich ucieczka zostanie zauważona. Na szczęście nikt się nie zorientował i po chwili Ukraińcy poprowadzili resztę jeńców dalej. Żaden z nich już nigdy nie wrócił do domu.

Tymczasem Marian i Alfons próbowali wrócić w swoje rodzinne strony. Gdy nastała noc, postanowili przenocować w jednej z napotkanych chat. Rodzina Ukraińców, która tam mieszkała okazała się bardzo gościnna. Marian i Alfons nie przyznali się, że uciekli z pochodu śmierci. Poprosili o możliwość przenocowania. Mówili, że wędrują do domu. Gospodyni dała im ziemniaki i mleko, a potem ulokowała na strychu w stodole.

Wiesz, wydaje mi się, że ona jest podejrzanie miła. Lepiej nie kładźmy się spać - powiedział Marian.

Odsunęli więc fragment strzechy z dachu i bacznie obserwowali, co się dzieje. Okazało się, że słusznie nie zaufali swoim gospodarzom. Zobaczyli bowiem, że Ukrainka ukradkiem opuściła dom i skierowała się w stronę sąsiedniej wsi. Marian i Alfons szybko uciekli ze stodoły i schowali się na skraju lasu. Żeby w nocy nie zjadły ich wilki weszli na drzewa. Na wypadek gdyby zasnęli przywiązali się do nich pasami.

Z przerażeniem obserwowali jak pod chatę podjechała banda UPA. Nagle noc rozświetliły płomienie. To paliła się stodoła, w której dwaj uciekinierzy mieli, według słów Ukrainki, spać bezpiecznie.

Dzięki odwadze i zimnej krwi w obliczu niebezpieczeństwa Marian i Alfons przeżyli wojnę, założyli rodziny i mieli dzieci. Marian to mój pradziadek, a tę historię opowiedziała mi jego córka – Babcia Lidzia z domu Wilusz.

WIEŚ WROCANKA, II WOJNA ŚWIATOWA

Gdy Niemcy i Rosjanie zaatakowali Polskę mój pradziadek Marian Wilusz zdecydował się walczyć za Ojczyznę. Wstąpił do partyzantki i w czasie wojny ukrywał się w lesie.

Żeby nie narażać swojej żony, mojej prababci Heli, przychodził do niej po jedzenie tylko nocą. Mieli umówiony sygnał – pradziadek Marian pukał w okno 2 razy, czekał chwilę i pukał jeszcze jeden raz. Po zakończeniu wojny pradziadek wrócił do domu. On i inni partyzanci ukryli broń w snopkach na strychu w stodole. W tym czasie zaczęła się nagonka na byłych partyzantów, więc pradziadek bojąc się o bezpieczeństwo swojej rodziny, postanowił ukryć zgromadzone jednostki broni. Ukrył je w skrzyni, którą następnie zakopał we wiadomym dla siebie miejscu.

Może kiedyś ktoś ją odnajdzie...

Nelly Szczepaniak, uczennica klasy VIIIa



„Pozytywna przerwa” w świetlicy szkolnej

Wszyscy mamy chwile w swoim życiu, gdy zachowujemy się nie najlepiej. Często w takich sytuacjach kierujemy się nagłymi reakcjami, które z kolei powodują pojawienie się w nas emocji. Uczucia, które wtedy najczęściej wyrażamy to złość oraz frustracja. Takie zachowania zdarzają się także naszym uczniom podczas przebywania w świetlicy szkolnej. Każdy z nas musi sobie radzić ze swoimi emocjami. Czasami jest to bardzo trudne. Dlatego wspólnie z naszymi uczniami stworzyliśmy przestrzeń, która nazywa się „miejscem odpoczynku i wyciszenia”. Jest to miejsce, które pozwoli naszym uczniom w trudnych chwilach odetchnąć, uspokoić się oraz poczuć się lepiej. Wspólnie opracowaliśmy zasady korzystania z tej przestrzeni oraz sposoby jak możemy poradzić sobie z odczuwaną złością i frustracją. „Pozytywna przerwa” działa zachęcająco, ponieważ pozwala uczniom zrobić sobie krótką przerwę i spróbować ponownie wrócić do zabawy kiedy będą na to gotowi.



Jesienny konkurs w świetlicy szkolnej.

W dniu 23.10.2020 r. został rozstrzygnięty konkurs plastyczny adresowany do dzieci uczęszczających na świetlicę szkolną pt. „JESIENNE DRZEWO””. Mimo bardzo trudnego wyboru, jury udało się wybrać laureatów, którzy otrzymali dyplomy i wspaniałe nagrody. Pozostali uczniowie, którzy brali udział w konkursie również otrzymali dyplomy za udział oraz drobne upominki. Wszystkie prace były bardzo piękne i „nasycone” jesiennymi barwami. Serdecznie gratulujemy młodym artystom i zachęcamy do udziału w następnych konkursach!



ZBIÓRKA ŻYWNOŚCI I RZECZY DLA ZWIERZĄT

Mimo obecnej sytuacji uczniowie klasy VI b już po raz trzeci zorganizowali zbiórkę rzeczy i żywności dla zwierząt.

Akcja w została przeprowadzona w dniach 21-26 września 2020 roku nie tylko na terenie Zespołu Szkolno-Przedszkolnego, ale całego Bukowca.

Zachowując środki ostrożności, uczniowie przygotowali plakaty, roznieśli ulotki informujące o zbiórce, a zebrane rzeczy zawieźli do schroniska w Tomaszowie Mazowieckim.

Dzięki zaangażowaniu uczniów i mieszkańców gminy łącznie dostarczonych zostało 450 koców, ręczników, pościeli, smyczy, legowisk i zabawek oraz 544 kg karmy suchej, mokrej oraz przekąsek.

To jeszcze nie wszystko! Wkrótce uczniowie udają się również do Fundacji Mondo Cane w Justynowie, aby wesprzeć mieszkające tam szczeniaki.



Ślubowanie Klas Pierwszych

W dniu 13 października 2020 r. w naszej szkole odbyło się uroczyste ślubowanie i pasowanie uczniów z klasy I a i I b na uczniów Szkoły Podstawowej im. Mikołaja Kopernika w Bukowcu. Niestety w związku z dość trudną sytuacją panującą w naszym kraju – pandemia Covid 19 uroczystość ta odbyła się w dość okrojonym składzie czyli bez udziału rodziców czy delegacji z innych klas. Nie przeszkodziło to jednak by nasi przyszli uczniowie pięknie zaprezentowali swój program artystyczny, odśpiewali wszystkie piosenki i celująco zdali egzamin by zostać uczniem Szkoły Podstawowej w Bukowcu. Po części artystycznej uczniowie ślubowali na Sztandar Szkoły obiecując rzetelnie spełniać swoje szkolne obowiązki. Po ślubowaniu pani Dyrektor pasowała ich na Uczniów naszej szkoły. Każde dziecko po pasowaniu otrzymało Dyplom i Legitymację szkolną. W ramach prezentów od rodziców uczniowie otrzymali Kuferki

z pomocami do nauki w szkole i słodki przysmak.

Życzymy naszym cudownym Pierwszoklasistom wspaniałych wyników w nauce, radości i samych słonecznych dni w naszej szkole.



Dzień Drzewa w świetlicy szkolnej

W piątek 9.10.2020r. dzieci z klasy IIIb uczestniczyły w ciekawych zajęciach zorganizowanych w świetlicy szkolnej z okazji Dnia Drzewa. Wspólnie z wychowawczynią dyskutowały na temat tego, co „dają” drzewa ludziom oraz co ludzie mogą „dać” im w zamian. W efekcie burzliwych dyskusji powstał plakat. Uczniowie wykonali także kolorowe jesienne drzewa a na koniec zajęć „stoczyli bitwę” na papierowe kulki i podali mnóstwo pomysłów na zabawy z wykorzystaniem zużytych gazet.



Europejski Dzień Języków

Pomimo trudnych czasów w ramach The European Day of Languages uczniowie naszej szkoły wykonywali różne aktywności mające na celu propagowanie nauki języków obcych.

Każda klasa postarała nauczyć się kilku zdań lub zaśpiewać piosenkę Panie Janie w wylosowanym języku europejskim. Niektóre były naprawdę trudne do nauki. Ale udało sie. Z pomocą nauczycieli języków obcych oraz nauczyciela muzyki powstał film. Nasze nagranie zaprezentowaliśmy innym europejskim szkołą w ramach międzynarodowego programy eTwinning.

Zadania dla uczniów oraz film dostępne sa na aplikacji Genially, link jest poniżej.

Link do prezentacji, która zawiera film:

https://liblink.pl/HxDlJsEucY



SPRZĄTANIE ŚWIATA

W dniach 18-19-20 września trwa akcja Sprzątanie Świata. Akcja ta odbywa się od 24 lat, a wprowadziła ją do naszego kraju Mira Stanisławska - Meysztowicz. Corocznie akcja opatrzona jest nowym hasłem. W tym roku to: "Plastik? Rezygnuje. Redukuję. Segreguję." Uczniowie klas 4-8 mieli możliwość zwiększyć swoją świadomość ekologiczną dzięki prezentacji oglądanej na wybranych zajęciach. Na korytarzu szkolnym umieszczono najważniejsze informacje, a na zajęciach informatyki rozwiązywano quiz obejmujący tematykę akcji. Państwa również zachęcamy do obejrzenia prezentacji, do której link znajduje się poniżej.

Z góry dziękujemy wszystkim tym, którzy w nawet najmniejszy sposób będą próbować ograniczyć zużycie plastiku, którego ogromna ilość stanowi obecnie problem na skalę globalną.

https:/liblink.pl/nN8VGjcdfb

Uczniowie klasy II a wzięli udział w ogólnopolskiej akcji "Sprzątanie świata- Polska 2020r." pod hasłem: "Plastik? Rezygnuję. Redukuję. Segreguję". Podczas zajęć wykonali przedmioty użytkowe z plastikowych butelek i kubeczków. Po obejrzeniu bajki proekologicznej na temat segregowania śmieci i recyklingu, uczniowie rozwiązywali Quizy proekologiczne oraz grali w gry z wykorzystaniem tablicy multimedialnej. Następnie wykonali pracę plastyczną na temat " W jaki sposób mogę pomóc Ziemi?".

W klasie 3b uczniowie w ramach obchodów Sprzątanie Świata uczyli się piosenki pt: Świat w naszych rękach, rozwiązywali interaktywne quizy dotyczące segregacji śmieci, przygotowali kolorowanki oraz oglądali edukacyjny film o tym jak można wykorzystać plastik ponownie. Teraz już wiemy, że rezygnacja z plastiku tam, gdzie jest to możliwe jest ważna i możliwa.



Dot day- Dzień Kropki w klasie 3b

W ramach innowacji pedagogicznej w klasie 3b obchodziliśmy Święto Kropki. Natchnieniem była książeczka The Dot, która opowiada o kropce, która zmieniła świat małej Vashti, albo o Vashti, która dzięki kropce uwierzyła w siebie.

Uczniowie przygotowali swoje własne kropki i starali się je opisać w języku angielskim. We love dots.



NARODOWE CZYTANIE

Uczniowie naszej szkoły w dniach 7-11 września wzięli udział w akcji Narodowe Czytanie 2020. W ramach tej akcji każda klasa wraz z nauczycielami czytała wybrany utwór m.in.:

• „Lokomotywa” Julian Tuwim,

• „Pamiętnik Czarnego Noska” Janiny Porazińska,

• „Asiunia” Joanna Papuzińska,

• „Kordian” Juliusz Słowacki - fragment O Janku co psom szył buty,

• „Oskar i pani Róża” Éric-Emmanuel Schmitt,

• „Balladyna” Juliusz Słowacki.

Kontynuacją Narodowego Czytania było omówienie tekstu, zinterpretowanie go własnymi słowami lub zrobienie ilustracji. Wiele interpretacji otrzymało gromkie brawa, a rysunki duże uznanie zarówno wśród Uczniów, jak również Nauczycieli. Po tej akcji, wielu uczniów wypożyczyło sobie czytaną na zajęciach książkę, z biblioteki szkolnej, by poznać dalsze przygody bohaterów.



BEZPIECZNA DROGA DO SZKOŁY

W naszej placówce na początku każdego roku szkolnego stałym elementem działań edukcyjno-profilaktycznych są zaplanowane spotkania uczniów z funkcjonariuszami Policji, których celem jest podniesienie bezpieczeństwa uczniów na drodze.

W dniu 4 wrześnie 2020 roku z zachowaniem reżimu sanitarnego odbyło się spotkanie uczniów klas: IIa, IIIa, Ia z panem dzielnicowym sierż. sztab. Rajmundem Miernikiem

z Komendy Powiatowej Policji w Koluszkach. Policjant przypomniał dzieciom o podstawowych zasadach poruszania się po drogach. Konieczności noszenia elementów odblaskowych, poprawiających widoczność na drodze. A także powiedział jak należy się zachować, gdy podczas drogi do szkoły obca osoba będzie zachęcała, nakłaniała nas do nawiązania rozmowy.

Udzielił także porad jak należy postępować w przypadku gdy na naszej drodze do szkoły czy ze szkoły do domu pojawi się obcy pies. W prezencie każdy uczeń otrzymał maseczkę ochronną na twarz.

Ponadto:

Przypominamy rodzicom, że nie każdy pierwszoklasista może być samodzielnym uczestnikiem ruchu drogowego. Zgodnie z art. 43 Ustawy prawo o ruchu drogowym, dziecko do 7 roku życia może korzystać z drogi tylko pod opieką osoby co najmniej 10-letniej (nie dotyczy to strefy zamieszkania i drogi przeznaczonej wyłącznie dla pieszych). Bardzo ważnym czynnikiem zwiększającym bezpieczeństwo w ruchu drogowym, jest noszenie elementów odblaskowych. Rodzice, którzy zawożą dzieci do szkoły powinni też pamiętać o obowiązku przewożenia ich

w fotelikach ochronnych lub specjalnych siedziskach. Dziecko pod szkołą należy wysadzać

z samochodu od strony chodnika lub pobocza, nie zaś od strony jezdni.

Akcja „Bezpieczna droga do szkoły” jest zatem adresowana zarówno do dzieci jak i do wszystkich dorosłych, w szczególności do rodziców i nauczycieli, na których ciąży obowiązek edukacyjny.

Mamo, Tato,

• dziecko naśladuje twoje zachowania, daj więc dobry przykład,

• zadbaj o to, by dziecko na drodze było widoczne dla kierujących,

• ucz i przypominaj zasad prawidłowego poruszania się po drodze,

• wyznacz dziecku jedną bezpieczną drogę z domu do szkoły/ze szkoły do domu,

• w samochodzie przewoź dziecko zgodnie z przepisami.

Nauczycielu,

• odkrywaj przed dziećmi bezpieczny świat, także w sferze ruchu drogowego,

• przez zabawę ucz dzieci zasad prawidłowego poruszania się po drodze,

Kierujący pojazdami,

• w rejonach szkół zachowajcie szczególną ostrożność, unikajcie wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego.

•kierowco – w pobliżu szkół, zdejmij nogę z gazu!

Niech droga do szkoły będzie bezpieczna przez cały rok!



BEZPIECZNY POWRÓT DO SZKOŁY

Od 1 września postanowiono ponownie otworzyć szkoły, ale w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa oczywiście będzie obowiązywać sporo ograniczeń. Nowy rok szkolny będzie znacząco się różnić od tych poprzednich. Zarówno uczniowie, jak i nauczyciele będą musieli przestrzegać zasad bezpieczeństwa. Do najważniejszych należy zaliczyć zachowywanie odpowiedniego dystansu i dbanie o higienę. Ministerstw Edukacji Narodowej udostępniło materiały, na których propaguje bezpieczny powrót do szkół. Oto 10 zasad dla ucznia:

1. Masz gorączkę, kaszel lub inne objawy choroby, zostań w domu.

2. Często myj ręce.

3. Nie dotykaj oczu, ust i nosa.

4. Zrezygnuj z podawania ręki na powitanie.

5. Uważnie słucha poleceń nauczyciela.

6. Używaj tylko własnych przyborów szkolnych.

7. Spożywaj swoje jedzenie i picie.

8. Unikaj kontaktu z większą grupą uczniów, np. podczas przerw.

9. Jeśli czujesz się źle lub obserwujesz u siebie objawy chorobowe, natychmiast poinformuj o tym nauczyciela.

10. Przestrzegaj zasad bezpieczeństwa przed i po lekcjach.



ROZPOCZĘCIE ROKU SZKOLNEGO 2020/2021

W tym roku w trosce o bezpieczeństwo uczniów i nauczycieli rozpoczęcie roku szkolnego 2020/2021 odbyło się w warunkach reżimu sanitarnego określonego wytycznymi Ministerstwa Edukacji Narodowej oraz Głównego Inspektora sanitarnego.

Uczniowie i nauczyciele wrócili do szkoły po kilkumiesięcznej przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa. Zawieszenie stacjonarnych zajęć trwało od 12 marca br .

W związku z pandemią nie było uroczystego przywitania na sali gimnastycznej. Każda klasa spotkała się z Wychowawcami w swoich salach. Inauguracja przebiegła w 3 turach.

Życzymy Uczniom, Nauczycielom i Pracownikom naszej szkoły siły do pracy i samych sukcesów.

Marzec
9
Wtorek
Franciszka, Katarzyna, Dominik


Szkoła realizuje projekty:
  1. "Wsparcie przyszkolnych oddziałów przedszkolnych w Gminie Brójce"
  2. "Widzę, słyszę, doświadczam w mojej nowej ekopracowni"
  3. "Edukacyjne Wrota Regionu"
© piotr.z.bukowca